Zniekształcenia myślenia: pomijanie pozytywów

Poniższy tekst jest częścią serii o zniekształceniach myślenia. Zanim go przeczytasz warto zajrzeć tutaj:

Czym jest pomijanie pozytywów?

Borys ma sporo znajomych, którzy chętnie spędzają czas w jego towarzystwie. Tym razem zadzwonił do jednego z nich próbując umówić się na rower. Kolega odmówił twierdząc, że ma pilną sprawę do załatwienia. Słysząc to Borys bardzo posmutniał. Pomyślał bowiem: “Tak naprawdę nie mam przyjaciół, nie zależy im na mnie”. Przypomniawszy sobie o różnych spotkaniach, jakich miał mnóstwo w ostatnim czasie, pomyślał: “Co z tego, że tamci się ze mną widują? To jeszcze nie znaczy, że im na mnie zależy”. To tylko pogłębiło dołek, w jakim się znalazł.

Zuza włożyła mnóstwo wysiłku w przygotowanie raportu w pracy. Oddała go już i teraz czeka na opinię swojego szefa. Ten właśnie podszedł do jej biurka i powiedział:
– Zuza, przeczytałem Twój raport. Kawał dobrej roboty!
Zuza zmieszała się słysząc słowa szefa. Odruchowo odpowiedziała:
– Och, to nic takiego, każdy by przecież mógł to zrobić…
– No nie, nie każdy! Jesteś w tym naprawdę dobra.
To tylko pogłębiło zmieszanie Zuzy. Zarumieniła się i nie odpowiedziała nic. Gdy już szef odszedł, pomyślała tylko: “Pewnie po prostu starał się być miły bo widzi, że słabo sobie radzę…”

Pomijanie pozytywów, zwane też lekceważeniem pozytywów, to błąd myślenia polegający na odrzucaniu pozytywnych doświadczeń przy arbitralnym zakładaniu, że z jakiegoś powodu się nie liczą.

Czemu pomijanie pozytywów utrudnia życie?

To zniekształcenie myślenia często występuje u osób z niską samooceną oraz skłonnością do depresji powodując podtrzymywanie tych problemów. Oto jak to działa:

Wyobraźmy sobie człowieka przypuszczającego, że ma brzydką fryzurę. Jak mógłby sprawdzić, czy jego fryzura faktycznie jest brzydka, czy może tylko sobie "wkręca"? Otóż wystarczy po prostu popytać ludzi co sądzą o jego uczesaniu. Idąc tym torem wyobraźmy sobie, że bohater naszego przykładu zapytał o to 5 osób. 4 z nich odpowiedziały, że fryzura jest ok, zaś jedna stwierdziła, iż krzyk mody to to nie jest, ale da się przeżyć… Jak interpretować te informacje?

  • Zdrowo myśląca osoba zapewne w tej sytuacji stwierdzi, że fryzura nie jest brzydka, zaś ludzie nie mają nic przeciw takiemu uczesaniu.
  • Osoba ze skłonnością do pomijania pozytywów spojrzy na tą sytuację zupełnie inaczej. Prawdopodobnie słysząc od ludzi, że fryzura jest ok, będzie od razu dyskredytować te opinie myśląc, że może starają się być mili, są nieszczerzy, chcą się podlizać albo po prostu kpią. Usłyszawszy zaś od piątego respondenta słowa "krzyk mody to to nie jest" pomyśli zapewne: "Ha! Wiedziałem! Moja fryzura nie może się podobać!"

fryzuraW ten właśnie sposób pomijanie pozytywów uniemożliwia zmianę negatywnych przekonań na swój temat. To tak, jakbyśmy będąc sędzią w swojej własnej sprawie wydawali wyrok słuchając jedynie prokuratora i ignorując wszystkie wypowiedzi adwokata:

  • "Co z tego, że mnie chwalą, ja i tak wiem swoje…"
  • "Co z tego, że mówi mi, że ładnie wyglądam, ja i tak wiem swoje…"
  • "Co z tego, że ludzie mają o mnie dobre zdanie, ja i tak wiem swoje…"

Jak radzić sobie z pomijaniem pozytywów?

Nie jest łatwo walczyć z owym "ja i tak wiem swoje…". Ale jest kilka rzeczy, które mogą w tej walce pomóc:

Sposób 1: Pomyśl o sytuacji, w której zauważasz u siebie pojawienie się tego zniekształcenia. Czy każda osoba w tej sytuacji myślałaby tak, jak Ty? Zapewne nie. Jak mogłyby pomyśleć o tej sytuacji inne osoby? Co mogłaby pomyśleć osoba pewna siebie? A co osoba trzeźwo myśląca?

Zuza przeczytawszy tekst o pomijaniu pozytywów wróciła myślami do rozmowy z szefem. Tak, bez dwóch zdań w tej sytuacji pojawiło się u niej to zniekształcenie. Zatem co z tym zrobić? Zaczęła zastanawiać się, jak zareagowałaby na pochwałę ze strony szefa, gdyby była osobą pewną siebie. Pewnie podziękowałaby ciesząc się, że wreszcie szef zauważył ile wysiłku wkłada w pracę. A gdyby była osobą trzeźwo myślącą? Mogłaby wtedy pomyśleć, że raport wprawdzie możnaby jeszcze doszlifować, ale dla szefa już w takiej formie jest wystarczająco dobry. Nie ma więc czym zawracać sobie głowy… Rozmyślając w ten sposób o alternatywnych reakcjach ludzi Zuza zauważyła, że nie czuje się już wcale zmieszana. Wprost przeciwnie – zaczęła nabierać do sprawy zdrowego dystansu.

Sposób 2: Zrób bilans zysków i strat. Co daje Ci takie myślenie? A jakie są jego koszty? Zauważysz pewnie, że pomijanie pozytywów nie pomaga w radzeniu sobie w życiu, za to powoduje obniżenie nastroju. Przypomnij sobie MURY i MOSTY. Szybko zorientujesz się, że pomijanie pozytywów jest Twoim MUREM. Jaki MOST sprawdzi się w tej sytuacji?

Sposób 3: Pomyśl o sytuacji, w której zauważyłeś u siebie pojawienie się pomijania pozytywów. A teraz wyobraź sobie, że nie jesteś uczestnikiem tej sytuacji, ale obserwujesz siebie z perspektywy widza. Widzisz sytuację jak film na ekranie. Słyszysz też myśli głównego bohatera. Co pomyślałbyś sobie o tej scenie? Czy to zmieniłoby jakoś Twój odbiór sytuacji?

Borys postanowił spróbować poradzić sobie z pomijaniem pozytywów, jakie pojawiło się u niego w sytuacji z rowerem. Wyobraził sobie siebie w sali kinowej. Na ekranie zobaczył kolesia zadziwiająco do niego podobnego, który właśnie kończy rozmawiać z kumplem przez telefon. Po tej rozmowie bohater filmu wyraźnie smutnieje, a lektor czyta jego kwestię: "Tak naprawdę nie mam przyjaciół, nie zależy im na mnie…". W tym momencie Borys zadał sobie pytanie: "Jak zareagowałbym na taką scenę w filmie?". Po chwili zawahania stwierdził, że krzyknąłby do bohatera: "Stary, nie dramatyzuj! Chcesz iść na rower, czy wolisz się trochę poużalać?". Ta myśl rozbawiła go, zaś kiepski nastrój minął.

6 komentarzy

  1. Hej, świetna strona! Bardzo się cieszę, że na nią trafiłam 🙂 myślę, że realnie wesprze moją terapię. Pozdrawiam twórce i wszystkiego dobrego!

  2. Dzięki za ciepłe słowa i trzymam kciuki za Twoją terapię 🙂

  3. Super blog / jak to dobrze , ze w obecnych czasach jest tak dużo mozliwości do „poznania siebie”Od wczoraj jestem stałą czytelniczką Psychowiedzy/Dziekuje i pozdrawiam

    1. Cześć Ula. Miło mi, że mam nową stałą czytelniczkę 🙂 Jeszcze w tym tygodniu opiszę kolejny schemat i tym samym Psychowiedzy przybędzie trochę nowej treści.

  4. Trafilam tutaj przez przypadek. Jestem w trakcie terapii i musze przyznac, ze wszystkie poruszane tu tematy nie sa mi obce. Bardzo ciekawy blog. Dziekuje, ze jestes ?

    1. A ja dziękuję za miłe słowa 🙂 I trzymam kciuki za powodzenie terapii!

Dodaj komentarz