Izolacja społeczna/Wyobcowanie – przykłady z życia

Izolacja społeczna/Wyobcowanie to schemat aktywizujący się przede wszystkim w sytuacjach społecznych. Efekt jego działania to poczucie dystansu i odmienności od innych uczestników danej grupy (paczki znajomych, kolegów w pracy czy na uczelni itp.). Poddając się temu schematowi będę mieć odruch skupiania się na tylko na różnicach między mną a innymi, radząc sobie z nim przez unikanie będę mieć skłonność do spędzania czasu samotnie, zaś próbując przezwyciężyć go przez nadmierną kompensację stanę się kameleonem, który tak bardzo stara się dostosować do grupy, że w efekcie może robić rzeczy, które wcale mu nie pasują. Poniżej znajdziecie przykłady działania każdego z tych trzech stylów radzenia sobie ze schematem izolacji społecznej/wyobcowania.

Poddanie się schematowi – historia Tatiany

Ojciec Tatiany przez wiele lat pracował jako dyplomata na różnych zagranicznych placówkach. Dlatego od najmłodszych lat Tatiana wraz ze swoimi rodzicami wędrowała po świecie. W jednym kraju uczyła się chodzić i mówić, w innym rozpoczynała edukację w szkole podstawowej, a w jeszcze innym zdawała międzynarodową maturę. Zawsze lubiła podróżować, ale pamięta też, że zawsze była dzieckiem, które czuło się inne od pozostałych. Miało to swoje przyjemne strony – jako dziecko z innego kraju szybko wzbudzała zainteresowanie i chęć poznania ze strony miejscowych dzieci. Ale też często nie w pełni rozumiała ich zwyczaje, żarty lub po prostu „nie czuła klimatu”.

Dorosła Tatiana pracuje w dużej, międzynarodowej korporacji. Świetnie radzi sobie ze swoimi obowiązkami, nieco gorzej z ludźmi. Nie ma konfliktów i jest raczej lubiana, ale trudno jej nawiązać bliższe relacje. Ilekroć bowiem jest w większej grupie – czy to na piwie z kolegami z pracy, czy na szkoleniu albo konferencji branżowej – pojawia się w niej poczucie, że nie pasuje. Zawsze znajdzie coś, co sprawia, że czuje się inna.

Unikanie schematu – historia Miłosza

Miłosz był bardzo zdolnym dzieckiem. Z natury był dosyć inteligentny, ale też jego wiecznie ostrożna mama wolała mieć go na oku i nie lubiła jak wychodził. Dlatego gdy jego rówieśnicy chodzili do przedszkola, on siedział w domu, rysował, oglądał kreskówki i filmy przyrodnicze. Gdy jego rówieśnicy biegali po parku, on siedział w ogrodzie i robił sam zamki w piaskownicy. W efekcie zaczynając podstawówkę umiał już czytać, pisać, znał się na zegarku, ale nie znał większości gier i zabaw, w które bawili się jego rówieśnicy. Przez to miał poczucie, że jest mądrym chłopcem, ale jednocześnie wiedział, że odstaje od reszty.

Dorosły Miłosz wybrał karierę naukową. Obecnie kończy doktorat na socjologii. Lubi prowadzić zajęcia ze studentami i dzielić się swoją wiedzą, ale bardzo trudno spotkać go w klubie czy pubie, gdzie kwitnie towarzyskie życie uczelni. Mówi, że tłok go męczy i że woli spędzić wieczór z książką. To tylko część prawdy – w istocie bardziej od tłoku przeszkadza mu fakt, że Miłosz w takich nieformalnych sytuacjach czuje się niepewnie. Brak mu tematów do rozmowy i słabo orientuje się w tym, czym pasjonują się inni. Dużo lepiej czuje się sam w swoim mieszkaniu, przed ekranem laptopa, otoczony półkami z książkami. To jego świat, a nie gwarne puby.

Nadmierna kompensacja – historia Pawła

Rodzina Pawła kilkukrotnie przeprowadzała się, gdy Paweł był jeszcze małym chłopcem. Każda przeprowadzka to nowe miasto, nowi koledzy i nowa szkoła. Pawłowi było z tym trudno, ale tata podpowiedział mu dobry sposób jak odnaleźć się w nowej grupie – nauczył synka dowiadywać się czym interesują się nowi koledzy i w ten sposób szukać z nimi kontaktu. To faktycznie sprawdzało się całkiem nieźle i dzięki sposobowi taty Paweł szybko nawiązywał nowe przyjaźnie.

Dorosły Paweł jest konsultantem w korporacji. W ramach swoich obowiązków zawodowych sporo podróżuje i dołącza do różnych zespołów projektowych w innych miastach, w których pracuje przez kilka czy kilkanaście miesięcy. Gdy projekt się kończy, Paweł trafia do kolejnego projektu i zespołu. Podpowiedziany przez tatę sposób budowania relacji sprawdza się świetnie i Paweł bardzo łatwo „wkomponowuje” się w grupę przejmując zainteresowania, sposób spędzania czasu, a niekiedy nawet specyficzną gwarę czy akcent, z jakim mówią członkowie nowego zespołu. Mimo tego w duszy nie czuje więzi z tymi ludźmi. Zamiast tego świetnie znanym mu uczuciem jest wyobcowanie.

Podsumowanie

Tatiana jako dziecko faktycznie różniła się od swoich rówieśników – mówiła innym językiem i pochodziła z innej kultury. Przez to trudno było jej poczuć się elementem większej społecznej całości. Jednocześnie różnice budziły ciekawość i pozwalały łatwiej nawiązać kontakt z innymi dziećmi. W dorosłym życiu ten sam odruch skupiania się na różnicach już nie ułatwia zbliżenia się do ludzi. Zamiast tego powoduje utrzymujące się poczucie odmienności i odstawania od innych.

Ograniczająca kontakty Miłosza z rówieśnikami mama sprawiła, że zaczynając szkołę Miłosz wyprzedzał swoich rówieśników pod względem intelektualnym, ale pozostawał w tyle pod względem funkcjonowania w grupie. Nie mając odpowiednich kompetencji Miłosz nauczył unikać się sytuacji społecznych. I tu zaczyna się błędne koło: skoro unika, to nie ma jak się nauczyć bycia członkiem grupy. A skoro tego nie potrafi, to unika takich sytuacji…

Wyćwiczony w dzieciństwie przez Pawła sposób odnajdywania się w grupie jest bez wątpienia skuteczny. Niesie ze sobą jednak pewne ryzyko: nie daje szans na sprawdzenie, czy będąc po prostu sobą Paweł również byłby akceptowany. Rezultatem tego jest sytuacja, w której Paweł z zewnątrz wydaje się być osobą, która świetnie czuje się wśród ludzi, natomiast w jego wewnętrznym świecie dominującym stanem jest poczucie wyobcowania.

Zobacz też: Lista 18 wczesnych schematów.

4 komentarze

  1. Dziekuje ze ten artykul. Juz myslalem ze postanowil Pan nie pisac dalej bo przerwa baarrdzo dluga byla. Dziekuje. Fajna strona

    1. Dzięki za te ciepłe słowa 🙂 Nie zamierzam przestać pisać, choć odkąd zostałem ojcem ciężko jest o wolny czas na to…

  2. Wyjatkowo pomocna strona. Bez zbednego slowotoku i owijania w slowna bawelne. Bardzo dziekuje. Mnie przedstawione koncepcje bardzo pomogly. Dziekuje.

    1. Miło mi to czytać 🙂 Staram się, aby tak właśnie było: konkretnie i pomocnie.

      Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz