Schemat Opuszczenia – „Ty i tak mnie zostawisz!”

Schemat Opuszczenia/Niestabilności więzi (przeczytaj czym są schematy) – to głębokie, zwykle nieświadome przekonanie, że stracę ważne dla mnie osoby (ponieważ wyjadą, porzucą mnie dla kogoś innego, umrą, będą pić i znikać z domu bądź też będą zachowywać się w nieprzewidywalny i emocjonalnie niestabilny sposób) i w efekcie pozostanę bez wsparcia.

Ten schemat wpływa na to, jak czuję się w kontakcie z ważnymi dla mnie osobami – jeśli go posiadam, to będę nadmiernie czujny wypatrując jakichkolwiek oznak zbliżającego się porzucenia. Typowe emocje powiązane z tym schematem to powracający bądź utrzymujący się lęk związany z groźbą utraty kogoś bliskiego, nadmiernie silny smutek związany z faktyczną lub postrzeganą stratą takiej osoby, ale też złość czy nawet wściekłość na tych, którzy mnie zostawili. Czasem też osoby posiadające ten schemat mówią o towarzyszącym jego aktywacji przejmującym uczuciu pustki. Jest to główny schemat u osób z osobowością borderline.

Jak schemat opuszczenia wpływa na życie?

Schemat opuszczenia może pozostawać uśpiony w wielu codziennych sytuacjach, jak bycie w grupie czy luźne relacje z ludźmi, ale będzie aktywować się w bliskich relacjach. Jest w nim pewien fatalizm – jeśli mając ten schemat rozpoczynam relację z kimś, kto go u mnie aktywuje (gdy np. wchodzę w romans z kimś, kto już jest w związku, dużo podróżuje, jest pracoholikiem przesiadującym po godzinach w biurze bądź też jest impulsywny i okazuje skrajne emocje) będę czuć szczególnie silną chemię do takiej osoby. Owa chemia, będąca w swej istocie burzą emocji powiązanych ze schematem jest często mylnie interpretowana jako silne zakochanie.

Ponadto aktywacja tego schematu może wywoływać szereg charakterystycznych zachowań. Osoby poddające się temu schematowi (przeczytaj o stylach radzenia sobie) są skłonne do:

  • wybierania sobie jako partnerów osób nie chcących bądź nie potrafiących stworzyć zdrowego związku (jak w opisanym wcześniej fatalizmie);
  • zamartwiania się tym, że partner może porzucić, zginąć czy opuścić z jakiegoś innego powodu;
  • pozostawania w związku nawet wtedy, gdy druga strona rani i wykorzystuje.

Osoby, które radzą sobie ze schematem opuszczenia przez unikanie, mogą:

  • unikać bliskich relacji zadowalając się przelotnymi romansami i przygodami na jedną noc;
  • angażować się tylko do pewnego, bezpiecznego w ich mniemaniu, stopnia – np. będąc w wieloletnim związku nie chcą zdecydować się na wspólne zamieszkanie bądź odwlekają datę ślubu;
  • gdy partner wyjeżdża radzić sobie z emocjami upijając się, imprezując bądź w inny sposób odwracając swoją uwagę.

Osoby stosujące nadmierną kompensację jako sposób na poradzenie sobie ze schematem opuszczenia mogą:

  • mieć skłonność do tego, aby kontrolować i osaczać partnera – np. często dzwonić, sprawdzać jego maile i sms’y szukając dowodów niewierności itp.;
  • być bardzo zazdrosne i robić awantury z tego powodu – nawet, gdy nie ma ku temu żadnych obiektywnych przesłanek;
  • w zachowaniach czy wypowiedziach partnera doszukiwać się oznak nadchodzącego porzucenia i w związku z nimi domagać się wyjaśnień bądź rozpoczynać kłótnie.

Niezależnie od tego, który styl radzenia sobie ze schematem dominuje, jest pewna prawidłowość: im silniejszy schemat opuszczenia, tym trudniej czuć się bezpiecznie w związku.

Zobacz przykłady działania schematu opuszczenia w życiu.

Skąd bierze się schemat opuszczenia?

Schemat opuszczenia pojawia się w wyniku braku zaspokojenia dziecięcej potrzeby bezpiecznego przywiązania. Typowe doświadczenia będące podwalinami do kształtowania się tego schematu, to:

  • Utrata któregoś z rodziców (śmierć lub porzucenie rodziny), szczególnie jeśli miała miejsce we wczesnym dzieciństwie.
  • Dłuższa rozłąka z jednym bądź obojgiem rodziców spowodowana np. wyjazdem rodziców w poszukiwaniu pracy (tzw. zjawisko eurosieroctwa), pobytem któregoś z nich w więzieniu, dłuższą hospitalizacją rodzica lub dziecka, byciem oddanym do internatu (np. odległe od domu ośrodki dla dzieci niesłyszących bądź niewidomych) itp.
  • Bycie wychowywanym przede wszystkim przez dziadków bądź opiekunki, podczas gdy rodzice zajmowali się swoją pracą, karierą bądź rozrywką, a tylko w niewielkim stopniu dzieckiem.
  • Doświadczenie rozwodu rodziców albo intensywnego konfliktu między nimi, który wywoływał w dziecku obawy o stabilność rodziny.
  • Przyjście na świat rodzeństwa powiązane ze znaczącą utratą zainteresowania i troski ze strony rodziców, bo np. młodsze dziecko miało problemy ze zdrowiem i wymagało więcej opieki, bądź też narodziło się dziecko wyczekiwanej płci, innej niż dziecka starszego, doświadczającego utraty zainteresowania.
  • Niestabilność emocjonalna któregoś z rodziców – np. wybuchy gniewu, skłonność do depresji, obrażanie się i karanie dziecka nieodzywaniem się do niego.
  • Uzależnienie rodzica połączone z jego znikaniem z domu – czyli tzw. „ciągi”, gdy nie było wiadomo kiedy (i czy w ogóle) rodzic wróci do domu.

Schemat opuszczenia może rozwijać się w bardzo wczesnych etapach życia, nierzadko zanim dzieci nauczą się mówić. W takich sytuacjach schemat odczuwany jest bardziej na poziomie emocji niż myśli, przede wszystkim jako poczucie pustki.

Co możesz zyskać uwalniając się od schematu opuszczenia?

Zdolność do rozpoznawania i wchodzenia w relacje z osobami, które są wystarczająco stabilne i przewidywalne i nie niosą w sobie „potencjału porzucenia”.

Mam ten schemat. Co mogę dla siebie zrobić?

Po pierwsze: zacznij go zauważać. Możesz zrobić przegląd swoich dotychczasowych związków pod kątem tego właśnie schematu. Czy jest jakiś wzorzec? Czy przyciągają Cię pewne określone typy osób? Czy te osoby mają w sobie, swoim sposobie bycia albo zachowaniu coś, co niesie ryzyko porzucenia?

Po drugie: wchodząc w nową relację sprawdź z kim ją rozpoczynasz. Czy ta osoba nie pasuje czasem do wzorca z poprzedniego akapitu? Jeśli tak, to nawet mimo silnej chemii lepiej zrezygnować z takiej relacji. Mówienie sobie, że tym razem będzie inaczej, nie pomoże…

Po trzecie: obserwuj inne, zdrowe pary. Popatrz po znajomych czy przyjaciołach. Czy ktoś z nich wydaje się mieć zdrową relację? Jak te osoby reagują na rozłąkę? Jak silną zazdrość przeżywają? Spróbuj stworzyć sobie zdrowy punkt odniesienia.

Po czwarte: ilekroć zauważysz, że zaczynasz za bardzo „przywierać” swojego partnera albo zaczynasz czuć silną zazdrość spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jest obiektywny powód? Jeśli trudno Ci to określić, to pomyśl o swoim zdrowym punkcie odniesienia albo zweryfikuj to z kimś zaufanym, kto nie ma takiego schematu.

Zobacz też: Lista 18 wczesnych schematów.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Pani Psycholog
Pani Psycholog
7 lat temu

Jest jeszcze jeden powód istnienia tego wzorca zwiazanego rowniez z toksyczna miloscia. Osoby wykorzystywane seksualnie lub psychicznie skrzywdzone przez kogos bliskiego rowniez przejawiaja ten wzorzec przywiazania. To wynika z ich glebokiego pragnienia bycia kochanym. Niejednokrotnie poszukuja one potwierdzenia wlasnej wartosci na zewnatrz osaczajac partnera i reagujac w wyzej opisany sposob na rozlake.

Mirtha
Mirtha
7 lat temu

Czy to pochodzi z książki „Program zmiany sposobu życia”? Ja właśnie mam taką pustkę odkąd pamiętam. Jest to takie „pierwotne” uczucie – wydaje się, że nic nie może go uleczyć. Jakby coś w środku mnie od zawsze było opuszczone. Pytanie brzmi – jak leczyć ta pustkę? Terapia psychodynamiczna? Jedzenie nie działa… Jestem już otyła, a pustka dalej jest… Niby wiem, że jedzenie nie pomoże ale i tak pozwala się poczuć lepiej przynajmniej na chwilę. Jak to uleczyć???

Mirtha
Mirtha
Odpowiedz na to  Przemek Mućko
7 lat temu

Dziękuję za odpowiedź. Dzięki takim artykułom, wskazówkom i książkom wszystko układa się w całość. Mimo wszystko terapię muszę podjąć, bo w taki sposób nie da się żyć. Po angielsku na szczęście czytam, chętnie zajrzę do tej książki. Miłego dnia 🙂

Bogusia
Bogusia
6 lat temu

Mam pytanie. Czy ten schemat może też towarzyszyć osobom które są w związkach? Ale na przykład co jakiś czas wywołują awantury i zarzucają swoim bliskim zaniedbania, których nie ma. Jak sobie z tym poradzić?

Bogusia
Bogusia
Odpowiedz na to  Przemek Mućko
6 lat temu

Bardzo serdecznie dziękuję za szybką i tak szczegółową odpowiedzi. Książki na pewno przeczytam. Życzę wielu sukcesów.