Tryby schematów – taniec do melodii z przeszłości

Schematy stanowią odzwierciedlenie naszych wczesnych doświadczeń. Są jak dobrze znane piosenki zapisane w pamięci. Nawet jeśli nie myślimy o nich, ich treść jest gdzieś w sieciach neuronalnych naszych mózgów. Wystarczy jednak usłyszeć od kogoś nazwę zespołu czy kilka taktów znajomej melodii, by zaraz przypomnieć sobie całość – rytm, melodię, słowa, może nawet choreografię i taniec, który kiedyś ćwiczyliśmy. I nagle w głowie brzmią znajome dźwięki, a ciało zaczyna odtwarzać te same ruchy, co kiedyś.

Tak właśnie możemy rozumieć zależność między schematami a trybami schematów. Na co dzień schematy pozostają w uśpieniu – jak zapisana na playliście dobrze znana piosenka, która nie jest teraz odtwarzana. Tak jest aż do momentu zetknięcia się z sytuacją, której elementy są podobne do treści zapisanych w schemacie. Wtedy schemat budzi się z uśpienia. Odtworzenie zapisanych treści powoduje, że nasz wewnętrzny stan zmienia się. To właśnie tryby schematów – doświadczane przez nas wewnętrzne stany, w które przełączamy się gdy schematy się uruchamiają. Efekty możemy odczuć w każdej ze sfer: myśli, emocji, zachowania czy reakcji naszego ciała. Takie „przełączenia” w naszym zachowaniu czy przeżywaniu wywołane przez budzący się z uśpienia schemat to właśnie tryby schematów.

Tryby schematów to odbicie naszej emocjonalnej historii

Będąc dziećmi poznajemy świat przede wszystkim doświadczając go. Rolą opiekunów dziecka jest zdrowe zaspokajanie jego potrzeb, w tym również tych emocjonalnych. Najprościej zrozumieć to myśląc o trzech kategoriach wyzwań. Zdrowa opieka nad dzieckiem wymaga od jego opiekunów:

  • kojenia przykrych emocji dziecka – takich jak strach, złość, wstyd, smutek. Optimum to pomóc dziecku nazwać jego emocje, wskazać ich źródło i uspokoić. Na przykład: „Widzę, że jest ci bardzo przykro, bo nie chcę pójść z tobą na plac zabaw. Chodź się przytulić, a potem pomyślimy co możemy porobić we dwoje”;
  • dzielenia z dzieckiem przyjemnych emocji – wspólnej zabawy, świętowania sukcesów, cieszenia się z nowych umiejętności itp.;
  • oraz dbania o to, by wszystkie te rzeczy działy się w bezpiecznych i przewidywalnych ramach – tu mieści się wspieranie dziecka i chronienie go w trudnych sytuacjach, ale również dbanie o stały rytm dnia (pory posiłków, odpowiednia ilość snu itp.).

Doświadczając takiego rodzaju opieki dziecko uczy się czuć bezpiecznie w świecie. Znajduje to odzwierciedlenie w tworzących się w jego umyśle pozytywnych schematach. Analogicznie – jeśli dziecko będzie doświadczać braku takiej opieki, zostanie to zapisane w schematach odzwierciedlających trudne doświadczenia.

Poszukiwany team: Zdrowy Dorosły i Szczęśliwe Dziecko

Jeśli opiekunowie wystarczająco dobrze wywiązują się ze swych zadań, wtedy dziecko często będzie doświadczać sytuacji, gdy odpowiedzią na jego emocje będzie akceptacja, ukojenie i zdrowe granice. Adekwatne ramy pozwolą nauczyć się zdrowego balansu między czasem na pracę i relaksem. Nauczą również traktowania siebie i innych fair. Dzielenie przyjemnych uczuć pozwoli poczuć się ważnym i docenianym oraz nauczy na przyszłość świętowania sukcesów i szukania wspólnej zabawy. Kojenie przykrych emocji pomoże nauczyć się rozpoznawania własnych uczuć oraz odruchu szukania wsparcia u osób, które potrafią je okazywać.

Opisane powyżej doświadczenia integrują się w umyśle dziecka tworząc podwaliny pod dwa tryby schematów: Zdrowego Dorosłego oraz Szczęśliwego Dziecka. W dorosłości pierwszy z nich pozwala na zdrowe zaspokajanie potrzeb. Drugi zaś pozwala cieszyć się życiem odnajdując się w pasjach i zabawie. Poszukiwanie i wzmacnianie trybów Zdrowego Dorosłego i Szczęśliwego Dziecka to główny cel terapii schematu.

Konsekwencje toksycznych doświadczeń

Kiedy dziecko ma powtarzające się doświadczenia, w których opiekunowie nie potrafią zdrowo odpowiedzieć na jego potrzeby (na przykład zamiast koić przykre emocje zawstydzają dziecko albo straszą je, nie potrafią dzielić radości albo mają trudności z trzymaniem rytmu dnia), również i to znajduje odzwierciedlenie w schematach i powiązanych z nimi trybach. Zazwyczaj przeżywane przez dziecko emocje są wtedy intensywniejsze i trwają dłużej. Zapis tych doświadczeń utrwala się w sieciach neuronalnych mózgu w postaci trybów dziecięcych będących ich dokładną kopią. Reakcje ważnych osób, które zamiast koić są dla dziecka krzywdzące, utrwalają się w innych sieciach w postaci trybów Wewnętrznego Krytyka. Z kolei wszelkie dziecięce próby, by zadbać o swoje potrzeby i/lub obronić się przed szeroko rozumianą krzywdą z czasem utrwalają się w postaci trybów radzenia sobie i obrony zwanych inaczej trybami Obrońcy.

Im silniejsze bądź częstsze były nasze toksyczne doświadczenia, tym trudniej będzie nam funkcjonować zdrowo w dorosłości. Łatwo wtedy znaleźć się w sytuacji, gdy nasz Zdrowy Dorosły nie pojawi się na scenie, bo po prostu go tam nie ma. Zamiast tego na pierwszym planie pojawi się nasz Obrońca, podczas gdy za kulisami Wewnętrzny Krytyk po raz kolejny będzie ranił Wewnętrzne Dziecko.

Tryby dziecięce

Wewnętrzne Dziecko to ta część naszej psychiki, w której odtwarzają się silne emocje, jakich doświadczaliśmy będąc dziećmi. Stanowią one dokładne odbicie tamtych emocji. Jeśli więc jako dzieci:

  • byliśmy często zawstydzani, nasze Wewnętrzne Dziecko będzie czuć nieadekwatnie silny wstyd;
  • słyszeliśmy, że „dzieci i ryby głosu nie mają”, nasze Wewnętrzne Dziecko może czuć się nieważne i pomijane;
  • baliśmy się, że rodzice oddadzą nas do domu dziecka, bo nie daje się z nami wytrzymać, nasze Wewnętrzne Dziecko będzie bać się porzucenia.

To tylko kilka przykładów z szerokiej gamy możliwości. Wewnętrzne Dziecko ma często również dziecięce poczucie czasu – doświadczane w tym trybie emocje oprócz tego, że są niezwykle silne (bo wzmocnione przez echo wszelkich podobnych stanów emocjonalnych z przeszłości), wydają się również być nieskończone. Jeśli więc czujesz silne przykre emocje, którym towarzyszy myśl „już zawsze będę się tak czuć!”, to najprawdopodobniej przyszło do ciebie twoje Wewnętrzne Dziecko.

Tryby Wewnętrznego Krytyka

Wszelkie surowe słowa, krzywdzące opinie czy doświadczenia nadużyć zapisują się w trybie Wewnętrznego Krytyka. Ta część naszej psychiki może mieć którąś z trzech typowych dla tego trybu twarzy:

  • Wymagający Krytyk – to część, która wysoko ustawia poprzeczkę i potrafi wypunktować za wszelkie braki i niedociągnięcia. Pozornie może wydawać się pomocna – dzięki niej jesteśmy w stanie pracować ciężej i nierzadko osiągać więcej. Niestety są też koszty odroczone w czasie. Wymagający Krytyk fatalnie wpływa na samoocenę. Nie pozwala też na odpoczynek, za co w którymś momencie możemy zapłacić problemami ze zdrowiem.
  • Karzący Krytyk – ta część jest odzwierciedleniem doświadczanej ze strony innych wrogości i odrzucenia. Ilekroć słyszymy w mowie wewnętrznej stek inwektyw pod własnym adresem bądź zaczynamy robić rzeczy, które są dla nas krzywdzące, by w ten sposób ukarać się za jakąś faktyczną czy wyimaginowaną przewinę – to znak, że Karzący Krytyk zasiada za sterami.
  • Krytyk wzbudzający poczucie winy – to jego trzecia odsłona. W tej formie Wewnętrzny Krytyk nakłada na nas smycz w postaci poczucia winy nakazując, byśmy rezygnowali z siebie dbając o czyjś komfort i dobre samopoczucie.

Do niedawna tę grupę trybów schematów nazywano Wewnętrznym Rodzicem. Obecnie odchodzimy już od tej nazwy z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że taka nazwa może być myląca – tryb ten może pochodzić nie tylko od rodziców, ale również od surowych dziadków, wymagających nauczycieli, rygorystycznych katechetów czy wyśmiewających rówieśników. Drugi zaś ma wymiar praktyczny – hasło „rodzic” w nazwie trybu dla wielu osób budzi dylematy powiązane z lojalnością. Z jednej strony chcą ograniczyć tę część siebie, z drugiej nie chcą być niesprawiedliwi czy osądzający wobec swych prawdziwych rodziców. Dlatego tu będę posługiwać się terminem „Wewnętrzny Krytyk”.

Tryby Obrońców

Tryby radzenia sobie i obrony to nasz domyślny sposób funkcjonowania w sytuacjach, które potencjalnie mogą obudzić nasze schematy. Gdy brakuje nam Zdrowego Dorosłego to właśnie Obrońca jest tą częścią, w którą odruchowo przełączamy się w relacjach z innymi. Główną rolą tego trybu jest jedno z dwojga:

  • dążenie do zaspokojenia potrzeb Wewnętrznego Dziecka – na przykład przez wymuszenie czyjejś troski czy uwagi, złamanie czyjejś woli itp.;
  • ochrona Wewnętrznego Dziecka przed Wewnętrznym Krytykiem – na przykład przez unikanie pewnych sytuacji, uleganie i podporządkowywanie się innym osobom by ochronić się przed potencjalnym odrzuceniem itp.

Tryby Obrońców możemy pogrupować w trzy główne kategorie, podobnie jak ma to miejsce w przypadku stylów radzenia sobie ze schematami. Będą to odpowiednio:

  • Unikający Obrońcy – służą przede wszystkim temu, by ochronić Wewnętrzne Dziecko przed przykrymi emocjami. Mogą w tym celu odwracać uwagę od problemu, wyłączać emocje bądź trzymać innych na dystans.
  • Ulegli Obrońcy – a właściwie jeden: Uległy Poddany. To tryb, który chroni Wewnętrzne Dziecko przed odrzuceniem bądź zranieniem przez jak najlepsze spełnianie oczekiwań innych (zarówno tych prawdziwych, jak i domniemanych).
  • Nadkompensujący Obrońcy – to tryby służące ochronie Wewnętrznego Dziecka bądź zaspokojeniu jego potrzeb przez zdominowanie innych i narzucenie im swojej woli. Gama środków jest szeroka. Mieści się tu próba imponowania innym, ale też bezpośredni atak, manipulowanie i oszukiwanie czy przesadne kontrolowanie siebie i otoczenia.

Podsumowanie i kilka słów o tym, jak to działa w praktyce

Nie ma idealnie zdrowych osób, podobnie jak nie da się przez cały czas funkcjonować w trybie Zdrowego Dorosłego. Jeśli ogólnie żyje mi się dobrze, a tylko niekiedy (na przykład w okresach zmęczenia czy kumulacji różnych spraw) zauważam, że odzywają się we mnie niezdrowe odruchy, wtedy jest OK. Jeśli natomiast zauważam u siebie tendencję do przesadnego reagowania – doświadczam nieadekwatnie silnych emocji, mam utrzymującą się skłonność do wymuszania, unikania, uległości w stosunku do innych, brania na siebie zbyt wiele, przejadania się itp. – najprawdopodobniej jest to sygnał, że mój Zdrowy Dorosły potrzebuje wsparcia. Dobrym punktem wyjścia w takiej sytuacji jest regularne zadawanie sobie pytania: w jakim trybie teraz jestem? No i oczywiście regularne zaglądanie na Psychowiedzę 😉

Na koniec ważna informacja dla rodziców: nie trzeba być idealnym, wystarczy nie spieprzyć za bardzo…


Podoba Ci się to, co robię?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite!

Czy chcesz skomentować?

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.