Schemat Zahamowania Emocjonalnego – „Nie ma co się ekscytować”

Schemat zahamowania emocjonalnego (przeczytaj czym są schematy) zawiera w sobie przekonanie, że wyrażanie emocji i spontaniczność są czymś niewłaściwym. Właściwym natomiast jest samokontrola i nieuleganie emocjom. Dlatego osoby posiadające ten schemat blokują swoje spontaniczne reakcje i uczucia. Robią tak, ponieważ schemat podpowiada, że mogą utracić kontrolę nad własnymi impulsami bądź też że spotka ich krytyka ze strony innych. Zahamowanie najczęściej dotyczy któregoś z czterech obszarów:

  • Tłumienie gniewu – tam, gdzie ludzie wolni od schematu zahamowania emocjonalnego zaczynają się irytować, mówić podniesionym głosem, żywo gestykulować, osoby zahamowane sprawiają wrażenie spokojnych. To tylko pozory – złość faktycznie w nich narasta, ale albo nie potrafią jej rozpoznać, albo zauważając ją nie okazują jej na zewnątrz. A to niesie ze sobą różne konsekwencje. Otoczenie może nie zdawać sobie sprawy z ich złości i ignorować ich potrzeby. Oni sami mogą hamować złość tak długo, aż wreszcie przestają sobie z nią radzić i wybuchają krzycząc, rozbijając przedmioty, zachowując się agresywnie. I wreszcie hamowana złość może kumulować się w nich powodując utrzymujący się stan frustracji i wrogość w stosunku do otoczenia.
  • Tłumienie naturalnej spontaniczności i przyjemnych impulsów – takich jak wyrażanie radości, szczęścia, spontaniczności w zabawie czy w seksie. Zahamowanie emocjonalne kradnie przyjemność z przeżywania. Bez spontaniczności życie staje się bardziej „płaskie”. Trudno czerpać radość z tańca. Trudno cieszyć się grą w kręgle czy pięknem przyrody. Takie osoby często odbierane są jako sztywne czy zblazowane. A przez to bywają postrzegane jako mniej atrakcyjne towarzysko.
  • Trudność w wyrażaniu słabości i okazywaniu wszystkich swoich uczuć – łatwo wtedy zdobyć łatkę osoby, której nic nie rusza. Dużo trudniej natomiast uzyskać wsparcie. No bo skoro mówię, że jakoś sobie radzę, nie pokazuję żadnych oznak przygnębienia, lęku czy bezsilności, to jak ktoś miałby wpaść na pomysł, że potrzebuję pomocy? Bez emocjonalnych wskazówek z mojej strony chyba tylko telepata
  • Lekceważenie emocji i przesadne naciskanie na racjonalność – dla wielu osób emocje są ważnym kryterium podejmowania decyzji. Wybierają coś, bo jest fajne, bo zawsze o tym marzyli, bo tego pragną… Dla osób ze schematem zahamowania emocjonalnego wybór musi być przede wszystkim praktyczny. Po co wakacje w tropikach, skoro na własnej działce będzie taniej? Po co fajny, nowy laptop, skoro stary jeszcze działa? I tak dalej… Zahamowanie w tym obszarze kradnie przyjemność z życia.

Jak schemat zahamowania emocjonalnego wpływa na życie?

Zahamowanie emocjonalne może dość mocno wpływać na relacje. Posiadanie tego schematu często wiąże się z trudnościami w okazywaniu bliskości, troski i ciepłych uczuć. Rozmowy nie służą podtrzymywaniu więzi, a przekazywaniu informacji. Trudno też bawić się z kimś, kto robi tylko użyteczne rzeczy i powstrzymuje się od spontanicznych gestów i zachowań. Dla wielu osób z zahamowaniem emocjonalnym samokontrola jest ważniejsza od bliskości. Część z tych osób próbuje rozszerzać nadmierną kontrolę również na swoich bliskich, powstrzymując ich od wyrażania emocji, szczególnie jeśli są intensywne.

Czasem w parze z zahamowaniem emocjonalnym idzie duże przywiązanie do rutyny i rytuałów. Takie osoby stają się schematyczne i powtarzalne w zachowaniach. O ile pomaga to w niektórych zawodach (takie cechy u archiwisty czy w księgowości to duży bonus), to jednak niesie ze sobą konkretne koszty: sztywność i trudność w adaptowaniu się do nowych sytuacji. W efekcie świat idzie do przodu, a ja stoję w miejscu.

Poddanie się działaniu schematu zahamowania emocjonalnego (przeczytaj o stylach radzenia sobie) najczęściej polega na tłumieniu emocji i zachowywaniu spokoju niezależnie od sytuacji. Łatwo wtedy popadać w rutynę. Dużo trudniej budować bliskie relacje. Rodzice poddający się działaniu tego schematu często oczekują od dzieci bycia „grzecznymi”, czyli w tym przypadku hamowania spontaniczności i ekspresji emocji. A to już przyczynek do przekazania schematu kolejnemu pokoleniu.

Unikanie w przypadku schematu zahamowania emocjonalnego polega najczęściej na stronieniu od sytuacji, w których ludzie wyrażają emocje bądź o nich rozmawiają. Motywacją do tego rodzaju radzenia sobie są zawarte w schemacie obawy, że jeśli pozwolę sobie na przeżywanie, to ktoś mnie skarci, skrytykuje czy wyśmieje. Albo, co gorsza, emocje zaczną wypływać ze mnie takimi falami, których nie będę w stanie zatrzymać. Składanie sobie życzeń podczas Wigilii albo ich przyjmowanie przy okazji własnych urodzin staje się wyzwaniem. Dzielenie się emocjami w rozmowie z bliskimi bądź podczas terapii także.

Nadmierna kompensacja to te momenty, kiedy będąc zahamowanym staram się pokazać innym, jak dobrze się bawię (bądź też jak bardzo przeżywam). Mając zblokowaną przez schemat naturalną ekspresję i spontaniczność będę niestety jawił się w tym jako sztuczny i niezręczny. W efekcie bardziej prawdopodobne jest to, że zamiast nauczyć się zdrowego przeżywania i „poluzować” schemat zbiorę doświadczenia, które jeszcze bardziej utwierdzą mnie w przekonaniu, że emocje są nie dla mnie.

Zobacz przykłady działania schematu zahamowania emocjonalnego w codziennym życiu.

Skąd bierze się schemat zahamowania emocjonalnego?

Bycie dzieckiem wiąże się z naturalną spontanicznością i żywym wyrażaniem emocji. Niezależnie od miejsca i sytuacji. Ważnym elementem rozwoju jest przekazanie dziecku umiejętności kontrolowania własnych emocji i wyrażania ich w sposób, który będzie zarazem zdrowy i szanujący prawa innych osób. Schemat zahamowania emocjonalnego bierze się z tych sytuacji, w których dzieciom zbyt represyjnie zabiera się prawo do spontaniczności i przeżywania. Może pojawić się również w sytuacjach, gdy dziecko zamiast ukojenia doświadcza eskalacji przeżyć i emocji. Najczęstsze źródła to:

  • Bycie wychowywanym przez rodzica, który sam tłumi emocje – wtedy dziecko obserwując rodzica przyswaja model zachowań i sposób bycia, w którym porządek i racjonalność stoi przed spontanicznością i zabawą.
  • Bycie karconym bądź zawstydzanym za wyrażanie emocji – wszelkie powtarzające się komentarze typu „beksa”, „mięczak”, doświadczenia szydzenia czy naśmiewania się z emocji sprawiają, że dziecko uczy się kojarzyć ujawnianie emocji z przykrymi reakcjami ze strony otoczenia. Tłumienie ich staje się sposobem ochrony siebie. W naszej kulturze szczególnie dotyczy to chłopców.
  • Doświadczanie sytuacji, w których spontaniczność może sprowadzić atak na dziecko – bardzo często zdarza się w rodzinach sprawców przemocy. Zbyt głośna zabawa, płacz czy śmiech może przyciągnąć uwagę sprawcy. A ten z kolei może nakrzyczeć, uderzyć, obwinić. Dlatego lepiej być cicho i nie prowokować.
  • Doświadczanie sytuacji bycia doprowadzonym do histerii bądź obserwowanie kogoś w takim stanie – czasem rodzic nieumiejętnie radząc sobie z emocjami dziecka jeszcze bardziej je „nakręca”. Aż do momentu, kiedy dziecko nie jest w stanie wytrzymać. Wtedy przeżywanie zaczyna kojarzyć się z falą nie do zatrzymania. Podobny mechanizm może rozwijać się również w sytuacji, gdy dziecko obserwuje rodzica tracącego kontrolę nad własnym przeżywaniem.

Co możesz zyskać uwalniając się od schematu zahamowania emocjonalnego?

Swobodę przeżywania i dzielenia się emocjami. Łatwiej wtedy cieszyć się z życia. Łatwiej budować bliskie, emocjonalne więzi z ludźmi. Łatwiej również stawiać granice innym – emocje będą sygnałem co jest dla mnie ważne. Łatwiej też w trudnych chwilach znaleźć wentyl dla przeżyć i zyskać wsparcie od innych.

Mam ten schemat. Co mogę dla siebie zrobić?

Po pierwsze: zacznij go zauważać. Czy potrafisz swobodnie rozmawiać o swoich emocjach? Pokazywać je innym ludziom? Jak czujesz się w sytuacjach, w których ludzie okazują uczucia? Pomyśl o składaniu sobie życzeń, wspólnym świętowaniu czegoś, zabawach. Zwróć też uwagę na to, jak odbiera cię twoje otoczenie.

Po drugie: zrób dla siebie bilans zysków i strat związanych z zahamowaniem emocjonalnym. Co ci daje? Czym za to płacisz? To pozwoli ci znaleźć w sobie motywację do przełamywania swojego schematu.

Po trzecie: naucz się rozpoznawać własne emocje. Możesz zacząć od wypisania znanych ci nazw uczuć i emocji, a potem pomyśleć jak to jest je przeżywać. Jak czują to ludzie? Jak ty to czujesz? Spróbuj też zrobić dla siebie termometr emocji. Może to być prosta, pięciostopniowa skala. Jak to jest czuć daną emocję na jeden? Jak na trzy? Na pięć? Zbuduj dla siebie słownik emocji i ćwicz ich wyrażanie. Zacznij od niższych stopni skali i oswajając je próbuj z kolejnymi.

Po czwarte: eksperymentuj ze spontanicznością. Jeśli spontaniczność jest dla ciebie problemem, spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego? W ten sposób możesz dotrzeć do przyczyn swojego zahamowania. Boisz się wstydu, ośmieszenia, utraty kontroli? Gdy dowiesz się już co cię hamuje, zacznij eksperymentować z wchodzeniem w takie sytuacje. Zachowuj się jak gdyby zahamowanie emocjonalne nie miało cię już we władaniu. Obserwuj reakcje swoje i innych. Czy faktycznie twoje obawy znajdują potwierdzenie?

Zobacz też: Lista 18 wczesnych schematów.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Nora
Nora
3 lat temu

Mam trudność w swobodnym okazywaniu emocji, nie dlatego, że nie potrafię. Po prostu mnie to męczy w dalszej perspektywie, z natury jestem introwertykiem. Więc kierowanie emocji na zewnątrz nie jest moją mocną stroną. Zdarzają się spontaniczne rekacje w gronie bliższych mi osób i nie czuję się z tym źle, natomiast wśród znajomych i obcych wiem, że emanuję dystansem i jestem powściągliwa. To jak to wygląda u introwertyków, którzy zmagają się z powtarzaniem tego schematu?

Malwina
Malwina
1 rok temu

Też mam ten schemat szczególnie jak chodzi o radość i złość. Ale nie wiem co z tym robić to po prostu blokada. Całkowite stłumienie emocji, mogę je czuć ale ich nie widać. Ludzie mówią mi o tym że mój głos nie ma emocji, że jestem zawsze spokojna i opanowana, raz ktoś mnie zapytał czy jestem osobą która prawie nic nie czuje …. W rzeczywistości jestem bardzo wrażliwa. Jeżeli chodzi o złość to były momenty że ona się przebijała, jeżeli chodzi o śmiech – może 3-4 i były to bardzo przyjemne, niestety nie zależało to od mojej woli. Nie mam problemów ze śmianiem się gdy jestem z ludźmi z którymi czuję się bezpiecznie (to można policzyć na palcach jednej ręki) ale będąc wśród innych osób moja twarz zastyga – co najwyżej mogę się uśmiechać lekko ustami ale to nigdy nie idzie dalej,
Jestem po wielu terapiach ale tam zakładam mimowolnie tą maskę, to dzieje się niezależnie ode mnie, nie czuję się sobą, ale terapeuci tego nie rozumieją. Może są jakieś książki czy techniki które mogłyby mi pomóc? Na razie czytam książki o rozpoznawaniu emocji u siebie i innych, ale może mogę zrobić coś jeszcze. Nie umiem stracić tej kontroli nad sobą.

trackback
1 rok temu

[…] Schemat Zahamowania Emocjonalnego – “Nie ma co się ekscytować” – Psychowie… […]