W kontakcie

Ludzie tak mają
Ludzie tak mają
W kontakcie
Loading
/

„Być w kontakcie z sobą” brzmi jak dobre, popcoachingowe hasło. Tylko co to znaczy? Skoro można być w kontakcie z sobą, to czy można też nie być? Można. Ale lepiej ten kontakt mieć. Bo to oznacza zdolność do przyjmowania własnych emocji czy pragnień takimi, jakie są. A to prowadzi do kolejnej, bardzo ważnej rzeczy: zdolności do bycia autentycznym czy autentyczną wobec siebie.

Bez tej zdolności łatwo zacząć karać się za niektóre uczucia, bo jawią nam się jako niewłaściwe. A stąd już krok do tego, by stłumić jakąś część siebie, a na zewnątrz pokazywać inną, która wydaje nam się właściwsza. Czasem mają tak osoby wychowane w przemocy, które nauczyły się, że okazanie złości prowadzi do cierpienia. Dlatego tłumią jej wszelkie przejawy, a na zewnątrz pokazują się jako pogodne i ugodowe osoby.

Tłumione emocje nie znikają. Zaczynają działać poza naszą świadomością. A to prowadzi do różnych szkodliwych zachowań, jak objadanie się czy nadużywanie alkoholu. Dlatego zamiast tłumić emocje, lepiej przyjąć je w taki sposób, żeby to nam nie szkodziło. I o tym właśnie jest ten odcinek. Sprawdź, czy jest w nim coś dla ciebie.

A jeśli jest, to możesz zajrzeć także tutaj:


Podoba Ci się to, co robię?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite!

Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

Sztuka wychodzenia z siebie

Ludzie tak mają
Ludzie tak mają
Sztuka wychodzenia z siebie
Loading
/

Zastanawiasz się czasem co dzieje się w tobie i skąd różne twoje reakcje? Jeśli tak, to świetnie. To oznacza, że masz dostęp do swojej metaświadomości. A jeśli nie, to teraz ja zastanawiam się jakim cudem zawędrowałeś czy zawędrowałaś tutaj i czytasz te słowa. No bo przecież cała Psychowiedza i cały LTM są nastawione przede wszystkim na budowanie metaświadomości.

Metaświadomość to świadomość tego, co dzieje się w naszej świadomości. Wystarczy być w jakiejś sytuacji, żeby na nią reagować. Jak wtedy, gdy odruchowo zamierasz słysząc pisk opon. Świadomość pozwala nam zauważać to, co się dzieje i robić coś więcej, niż tylko odruchowo reagować. Jak na przykład wtedy, gdy decydujesz się bardziej uważnie rozglądać się na przejściu dla pieszych, bo dopiero co słyszałeś / słyszałaś pisk opon w pobliżu. Ale dopiero metaświadomość pozwala zauważyć, czy większa ostrożność na pasach po tym, jak kilka minut wcześniej było słychać pisk opon, ma sens.

Wczesne schematy uwrażliwiają nas na pewne sytuacje. Gdy budzą się z uśpienia, wtedy włącza się powiązany z nimi autopilot. W takich „schematowych” sytuacjach świadomość zwykle będzie szła z autopilotem w parze, dostarczając mu „podkładki” – informacji i interpretacji zgodnych z tym, co zapisane w schemacie. Możemy tak żyć przez lata i nawet nie zdawać sobie sprawy, że mamy w sobie jakieś schematy. Dopiero metaświadomość pozwala nam się zorientować, że jest jakiś wzorzec. I że to, co wydaje nam się najlepsze w danej chwili, to część schematu, a nie zdrowy wybór. Metaświadomość pozwala zdecydować, czy po raz kolejny odtworzymy schemat, czy tym razem zachowamy się inaczej.

Brzmi sensownie? To posłuchaj tego odcinka i wspieraj rozwój własnej metaświadomości. Być może przyda ci się też sprawdzenie tych kilku punktów:

  • Czym są i jak działają wczesne schematy – często to linkuję, bo to dobry punkt wyjścia.
  • Prywatne wszechświaty – pierwszy odcinek pierwszego sezonu, który jest trochę jak czerwona pigułka dla Neo
  • Emocjonalne sklejki – ten odcinek otwiera oczy na to, skąd mogą brać się nasze emocje
  • Druga runda – a to już drugi sezon i, choć innymi słowami, tu również mówię o rozwoju metaświadomości

Podoba Ci się to, co robię?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite!

Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

Fundament

Ludzie tak mają
Ludzie tak mają
Fundament
Loading
/

Żyjemy w niestabilnym świecie. I nawet jeśli nie doświadczasz tego bezpośrednio – bo wojna jest daleko, klimat masz gdzieś, a stan konta pozostaje bez zastrzeżeń – to i tak to odczujesz. Ta niestabilność generuje w ludziach dużo niepokoju. A niepokój rozchodzi się wśród ludzi niczym kręgi na wodzie po wrzuceniu do niej kamienia. Jako terapeuta często stykam się z tymi falami. Osoby przychodzące do mnie na terapię przynoszą jego cząsteczki praktycznie każdego dnia. Niekiedy to pojedyncze falki. A niekiedy na przestrzeni tygodnia konfrontuję się z tsunami.

Nie zatrzymam tsunami, więc nie będę próbować. Chcę w tym niestabilnym świecie przyczynić się do tego, żeby trochę zmniejszyć ilość niepokoju. To projekt na lata. I niech taki będzie. Jako mężczyzna w średnim wieku mam już dom i syna. A to jest moje drzewo.

Trzeci sezon ma bardzo konkretny cel. W terapii schematu dużo energii poświęcamy na budowanie tak zwanej zdrowej części. Ta zdrowa część to fundament pozwalający na trzeźwe reagowanie i zdrowe życie niezależnie od tego, ile wokół nas się dzieje. Jak już się pewnie domyślasz w tym sezonie chcę pomóc ci odkrywać i wzmacniać ten fundament, który masz w sobie. To będzie nasza przeciwwaga na czasy niepokoju. Spróbujemy?


Podoba Ci się to, co robię?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite!

Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

Relacje 2.0

Ludzie tak mają
Ludzie tak mają
Relacje 2.0
Loading
/

Sezon o relacjach dobiega końca, choć pewnie sam temat wróci jeszcze w którymś z kolejnych. Pomysł na ten odcinek jest prosty: zebrać sezon w całość i spiąć go jakąś zgrabną klamrą. Za to jeśli chodzi o realizację, to postanowiłem zrobić coś, co od początku tego sezonu chodziło mi po głowie. Co to takiego? Posłuchaj.

Tutaj zbiorę jeszcze dla porządku tytuły poszczególnych odcinków z krótkim opisem treści:

  1. „Ech, te relacje…” – wprowadzenie do sezonu i… Właściwie tyle 🙂
  2. „Jak się widzą, tak cię piszą” – w skrócie idea jest taka, że gdy dwie osoby rozmawiają ze sobą, to pojawia się tam sześć postaci. I choć brzmi to tajemniczo, to kryje się za tym prosta idea nawiązująca do znanych z pierwszego sezonu prywatnych wszechświatów.
  3. „Miłość od pierwszego schematu” – opowiadam tam o tak zwanej chemii schematów. To rodzaj przyciągania jakie czujemy wobec osób, które uruchamiają nasze schematy.
  4. „Przepraszam, pan w jakim trybie?” – gdy schematy budzą się z uśpienia, przełączają nas w inny stan. To tak zwane tryby schematów.
  5. „Siedem życzeń” – za trybami kryją się schematy. Za schematami z kolei historia niezaspokojonych potrzeb. A te łatwo pomylić z pragnieniami. I jak już pewnie się domyślasz (a może pamiętasz), to właśnie pragnienia i potrzeby są tematem odcinka.
  6. „Czyje na górze” – punktem wyjścia są odruchy, jakie mamy w konfliktowych momentach. A sednem – dwa bieguny potrzeb: przywiązania i autonomii.
  7. „Druga runda” – czyli czego potrzeba, żeby móc się zdrowo dogadać w trudnych dla relacji momentach.
  8. „Cząstki fundamentalne” – im dłuższa relacja, tym bardziej zmienia się i ewoluuje jej materia. Podpowiadam w tym odcinku jak sprawdzić jakość danej relacji.
  9. „Zanim pójdę” – nie każdą relację da się naprawić. I nie każdą warto. Tematem odcinka jest jak poznać czy jest sens naprawiać dalej, czy też lepiej daną relację zakończyć.

Podoba Ci się to, co robię?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite!

Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

Zanim pójdę

Ludzie tak mają
Ludzie tak mają
Zanim pójdę
Loading
/

Budowanie zdrowych relacji to sztuka. Wymaga pewnej dozy dobrej woli oraz umiejętności dogadania się. Nie zawsze jest to możliwe, dlatego do zdrowego funkcjonowania potrzebna jest nam również inna umiejętność: kończenia relacji.

Kończenie relacji to dla wielu osób trudny i bolesny proces. Tym trudniejszy, im bliższa była dana relacja i im więcej zaangażowaliśmy się w jej naprawianie. Dlatego dość łatwo wpaść w pułapkę i zamiast przerwać coś, co nie działa, brniemy w to dalej. A to po prostu się nie sprawdza…

Przygotowując ten odcinek skupiałem się na trzech kwestiach:

  • Jak zorientować się, że to czas na kończenie relacji?
  • Co się może wtedy w nas odzywać? Jak rozpoznać, co z tego jest zdrowe, a co nie?
  • Jak sobie w tym procesie pomóc?

Paradoksalnie największą trudność sprawił mi punkt pierwszy. Odpowiedź „to się po prostu czuje” jest niewiele wnosi. Chodzi o to, żeby znaleźć klucz. Najłatwiej go znaleźć patrząc chłodnym okiem na to, co dotychczas działo się w relacji. To tam znajdziesz odpowiedź na pytanie, czy to już czas na kończenie relacji.

Poniżej zamieszczam linki do opisu schematów, o których wspominałem w tym odcinku:

Jeśli temat kończenia relacji jest czymś, co wciąż odkładasz „bo to jeszcze nie ten moment”, zachęcam do posłuchania jednego z odcinków z pierwszej serii:


Podoba Ci się to, co robię?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite!

Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.